mKartuzy
Wiadomości

W. Nowakowski: W Borowie nie ma żadnej sieci kanalizacyjnej

Opublikowany: 2012-02-21 12:10 Autor: nadesłane

Po wczorajszej publikacji na temat problemów z usunięciem awarii sieci kanalizacyjnej w Borowie otrzymaliśmy stanowisko pełnomocnika właścicielki terenu, który domaga się sprostowania. Publikujemy więc jego pismo:

W Pana artykule stwierdza Pan, że w Borowie (gm.Kartuzy) doszło do awarii sieci kanalizacyjnej.

Już w tym miejscu mija się Pan z prawdą, ponieważ w Borowie nie funkcjonuje żadna sieć kanalizacyjna. Można mówić wyłącznie, że w Borowie Gmina Kartuzy chce wybudować sieć kanalizacyjną, ponieważ w istniejącym stanie faktycznym i prawnym sieć kanalizacyjna nadal jest w budowie, gdyż Gmina Kartuzy nie uzyskała pozwolenia na użytkowanie, wręcz została zobowiązana przez organ administracji państwowej – Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego do sporządzenia projektu budowy sieci kanalizacyjnej w Borowie.

Z uwagi na powyższe, czyli brak pozwolenia na użytkowanie sieci kanalizacyjnej w Borowie nie można pisać o wycieku ścieków, lecz o nielegalnym odprowadzaniu ścieków do jeziora Sitno przez Kartuskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w Kartuzach lub Urząd Gminy w Kartuzach.

Na marginesie – KPWiK Sp. z o.o. w Kartuzach nie jest służbą, lecz przedsiębiorstwem działającym na zasadach obowiązujących wszystkie spółki prawa handlowego w Polsce czyli działającą zgodnie z prawem i przestrzegającą przepisów prawa w tym prawa budowlanego i środowiska.

Prezes KPWiK Sp. z o.o. w Kartuzach Pan Mieczysław Grundkiewicz, nigdy nie rozmawiał z właścicielem nieruchomości w Borowie, na terenie której prowadzona jest budowa sieci kanalizacyjnej, zatem nie można pisać o jakiejkolwiek próbie mediacji z właścicielem terenu tym bardziej, że Pan Prezes nie może wykazać się jakimkolwiek prawem do wejścia na teren, na którym trawa budowa kanalizacji . Podkreślam budowa kanalizacji a nie eksploatacja kanalizacji.

Podobnym nadużyciem przez Pana wolności słowa przez prasę jest stwierdzenie zawarte w publikacji „właściciel terenu zablokował dojazd” tym bardziej, że nie uzyskał Pan stanowiska właściciela ternu.

Nie wskazał Pan w swoim artykule przepisu prawa zabraniającego właścicielowi terenu parkowania samochodów w dowolnym miejscu na swoim terenie.

Nie wskazał Pan przepisu prawa nakazującego właścicielowi terenu stałe przebywanie na terenie nieruchomości w oczekiwaniu najpierw na awarię a potem na przyjazd pracowników przedsiębiorstwa, którego bezprawna działalność spowodowała awarię.

Oczekiwanie na taką postawę właściciela nieruchomości jest pozbawione racjonalnego uzasadnienia jak i podstaw prawnych, gdyż dbanie o poprawne funkcjonowanie urządzeń przedsiębiorstwa należy do pracowników przedsiębiorstwa a nie osób trzecich.

Gdyż w innym wypadku za poprawność działania kanalizacji i sieci energetycznych w Gminie Kartuzy mógłby odpowiadać teoretycznie także Pan jako redaktor naczelny Expressu Kaszubskiego i każdy właściciel nieruchomości przez lub nad którą przebiega siec kanalizacyjna, wodociągowa lub energetyczna a nie przedsiębiorstwo czerpiące zyski z tej działalności.

Także zwykła rzetelność dziennikarska powinna spowodować u Pana chęć zapoznania się z z „prawomocnym wyrokiem” Sądu, o którym wspomina burmistrz Kartuz pani Mirosława Lehman, który w istocie jest postanowieniem, które upoważnia pracowników Urzędu Gminy Kartuzy a nie pracowników KPWiK Sp z o.o. „do wstępu na teren tylko i wyłącznie w wypadku podejmowania działań nie cierpiących zwłoki wymuszonych względami prawidłowego użytkowania urządzeń przesyłowych /…/”

Zwracam Pan uwagę, na treść postanowienia Sądu Rejonowego w Kartuzach, które wyraźnie stanowi o prawidłowym użytkowaniu sieci kanalizacyjnej a nie bezprawnym użytkowaniu. Postanowienie nie zezwala na bezwarunkowe bezprawne – czyli bez zezwolenia na użytkowanie eksploatowanie sieci kanalizacyjnej i wyraźnie określa, że upoważnieni są pracownicy Gminy Kartuzy a nie pracownicy dowolnych przedsiębiorstw wskazanych przez Burmistrza Kartuz.

Dlatego też, powoływanie się, na rzekomo prawomocne Wyroki Sądów jest nadużyciem, jakiego dopuszcza się Burmistrz Kartuz, która wyraźnie lekceważy Decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, w której odmówiono Gminie Kartuzy prawa do rozpoczęcia użytkowania sieci kanalizacyjnej z uwagi na różne uchybienia popełnione przy jej budowie i w konsekwencji będącej w świetle tej decyzji, nadal w budowie.

Należy zauważyć, że fakt stwierdzenia przez Prezesa KPWiK Sp. z o.o. w Kartuzach „awarii po wycieku ścieków do jeziora”, świadczy o tym, że decyzja Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego jest jak najbardziej zasadna, gdyż inwestor Gmina Kartuzy nie zapewniła przy budowie sieci kanalizacyjnej warunków jej bezpiecznej eksploatacji czyli nie zainstalowała urządzeń zapobiegających wyciekowi ścieków poza instalację i informujących Gminę o wycieku.

Obciążanie właściciela nieruchomości obowiązkami w zakresie dozoru instalacji kanalizacyjnej, obowiązkami i ograniczeniami w zakresie parkowania samochodów na swoim terenie nie wynika z żadnych przepisów prawa i jest wyłącznie dowodem błędnego rozumienia praw wynikających ze sprawowanego urzędu przez niektórych urzędników administracji samorządowej. W języku używanym przez prasę, takie zjawisko określa się arogancją władzy, która stanowi prawa i nakłada obowiązki na mieszkańców zamieszkujących w obszarze jej działania w zależności od chwilowych potrzeb władzy.

Reasumując, można wyrazić ubolewanie, nad faktem, że Gmina Kartuzy planując i wykonując inwestycję budowy kanalizacji o wartości nakładów kilkudziesięciu milionów złotych, nie zapewniła prawidłowych zgodnych z prawem warunków jej realizacji i w chwili obecnej wykorzystując Służby Państwowe Straż Pożarną, Policję i Straż Gminną usiłuję kosztami swoich swojej arogancji i zaniedbań obciążać właścicieli nieruchomości. których wiarę w zgodne z prawem działanie władzy samorządowej dotychczas wykorzystywała.

Takie postępowanie Gminy Kartuzy jest tym bardziej naganne, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że działalność w zakresie odbioru ścieków jest działalnością przynoszącą dochód.

Dlatego też, żądanie umieszczenia sprostowania w trybie art. 31 pkt 1 i 2 ustawy Prawo prasowe jest uzasadniony. Niniejsze żądanie sprostowania nie wyczerpuje ewentualnych roszczeń mojej mandantki z tytułu naruszenia jej dóbr osobistych.

Z poważaniem
Witold Nowakowski

Przeczytaj artykuł na temat sytuacji w Borowie.


Powyższa wiadomość pochodzi z Expressu Kaszubskiego: link.

Copyright by mKartuzy 2012